Praktyki, staże i inne sposoby nauki w miejscu pracy umożliwiają uzyskanie konkretnych zawodowych kompetencji i umiejętności i są od zawsze ważną, choć czasem niedocenianą, częścią kształcenia w zawodach artystycznych i kreatywnych. Jest to szczególnie ważne w świecie gdy nowe technologie i komunikacja cyfrowa zmieniły zupełnie sposoby tworzenia, produkowania czy rozpowszechniania dzieł kultury, a także udostępniły nowatorskie narzędzia dostępu do kultury i osobistej reinterpretacji. Globalizacja z kolei umożliwia artystom i twórcom dotarcie do niewyobrażalnej dotychczas liczby odbiorców!

Zmiany te wpływają znacząco na zmiany na rynku pracy, a znikanie i powstawanie nowych zawodów jest faktem – eksperci z Uniwersytetu Oksfordzkiego szacują, że do 2030 r. zniknie 47% obecnie istniejących zawodów. Z kolei naukowcy z Yale i Oxfordu wskazują, że najpóźniej do 2136 r. roboty i sztuczna inteligencja zastąpią ludzi we wszystkich zawodach i branżach… Brzmi futurystycznie, ale dla artystów i reprezentantów sektora kreatywnego dobrą wiadomością jest to, że to właśnie ich wymienia się jako zawody „przyszłości” ponieważ w niewielkim stopniu są zagrożone automatyzacją i cyfryzacją! Dlatego, że ich wykonywanie opiera się na kompetencjach i umiejętnościach, które trudno ująć w algorytmy. Należą do nich przede wszystkim oryginalność czy kreatywność, inteligencja społeczna, jak również umiejętność nie rutynowego działania, pomysłowość i umiejętność tworzenia nowych idei.

W 2019 roku ukazał się raport „Pracownik przyszłości” opracowany przez Infuture Hatalska Foresight Institute, w którym eksperci i specjaliści zidentyfikowali 32 czynniki zmian, które w przyszłości będą miały znaczący wpływ zarówno na pracowników, jak i na rynek pracy. Pogrupowanie ich według metodologii STEEP (dzielącej je na środowiskowe, ekonomiczne, polityczne, technologiczne, społeczne) oraz przeanalizowanie ich wzajemnego wpływu pozwoliło na stworzenie 5 scenariuszy przyszłości.

Pierwszy scenariusz został nazwany „Praca dla robotów” (Jobs are for robots) zakłada, że w przyszłości, wraz z rozwojem automatyzacji i sztucznej inteligencji, prawie wszystkie zadania i prace będą wykonywane przez roboty. Z jednej strony automatyzacja pracy spowoduje, że rzesze obywateli bezpowrotnie stracą pracę, z drugiej nada nową wartość pracy rąk i rzemiosłu, a małe manufaktury nabiorą nowej wartości, będą doceniane i bardziej wartościowe.

Drugi scenariusz to „Hollywoodzki model pracy” (Hollywood work model) oznacza z jednej strony zmniejszania liczby osób pracujących w ramach etatowej, stabilnej i długoletniej pracy na rzecz jednego pracodawcy, z drugiej – w zależności od zadania i czasu realizacji freelancerzy, małe firmy, specjaliści o odpowiednich kompetencjach będą musieli łączyć się w większe zespoły. Nowe technologie będą wspierały ich wzajemne poszukiwanie się, dobieranie oraz współpracę.

Kolejny, trzeci scenariusz został nazwany „Pod kontrolą” (Always under control) i przewiduje z jednej strony automatyzację pracy (będą pracować głównie eksperci i wąsko wyspecjalizowani pracownicy), z drugiej – zagrożenie nasilającymi się cyberatakami przede wszystkim niebezpieczne w związku z faktem, ze większość danych będzie przechowywana  w „chmurach”, a praca będzie odbywała się w „sieci.

Niezwykle ciekawy jest scenariusz czwarty nazwany „Społeczni pracownicy dla planety” (Special workes for planet and nature) – zmiany klimatu i kończące się zasoby wymuszą zmiany priorytetów firm i pracowników, a kluczową wartością i przewagą konkurencyjną firm oraz pracowników będzie umiejętność innowacyjnego i efektywnego wykorzystania różnych dóbr naturalnych.

Ostatni, piaty scenariusz to „Wieczni pracownik” (Eternal employee) – ten scenariusz przewiduje konieczność pracy do późnej starości (a właściwie do końca życia) i związaną z tym konieczność wielokrotnego przebranżawiania się oraz zmiany zawodu.

Każda wizja przyszłości we wspomnianym raporcie została rozbudowana nie tylko o propozycje nowych zawodów, które mogą się pojawić w najbliższych latach, ale przede wszystkim o kompetencje, których potrzebują pracownicy przyszłości. Co ciekawe – właściwie wszystkie wymienione pożądane kompetencje przyszłości charakteryzują artystów i reprezentantów branż kreatywnych już dziś! To m.in. kreatywność, design thinking, umiejętność współpracy, krytyczne myślenie, nastawienie na rozwiązywanie problemów czy zdolność aktywnego uczenia się. Wydaje się że pandemia Covid-19 tylko przyspieszyła realizację przynajmniej części elementów zawartych w tych scenariuszach… Warto zwrócić uwagę na fakt, że powyższe scenariusze, w zależności od różnych kontekstów i sytuacji w różnych krajach, już się spełniają!

Fundacja ARTeria pracuje od lat z artystami i reprezentantami branż kreatywnych – realizując nasze działania czy przygotowując projekty – także takie jak Learn2Create – czerpiemy z naszych wcześniejszych doświadczeń, także międzynarodowych, z doświadczeń naszych partnerów, inspirujemy się najlepszymi rozwiązaniami starając się je adaptować do polskiej rzeczywistości, do rzeczywistości pracy i… marzeń przede wszystkim młodych ludzi: muzyków, malarzy, rękodzielników, projektantów, filmowców, fotografików… Pracując z osobami marzącymi o rozwoju swoich artystycznych pasji w branżach kreatywnych i sektorze kultury  często zadajemy sobie wspólnie pytanie – czego będą potrzebowali artyści w przyszłości, jak rozwijać ich kompetencje i umiejętności zawodowe, żeby sprostać wyzwaniom przyszłości. Nie wiemy jak będzie wyglądał świat sztuki za 30, 40 czy 50 lat? Jakie kierunki i trendy będą dominowały? Jak zmieni się sztuka pod wpływem nowych technologii – może zniknie np. tradycyjne malarstwo? Czy wciąż będziemy chodzili do muzeów i na koncerty? Przecież 30 lat temu, gdy rewolucja internetowa dopiero się zaczynała, technologia video była uważana za jedną z bardziej zaawansowanych technologicznie form nie mogliśmy sobie wyobrazić jak świat sztuki – i związanych z nim zawodów – ulegnie zmianie. Z jednej strony – przez powszechną dostępność – dostęp do sztuki uległo zdemokratyzowaniu, a prace artystów mogą mieć zasięg globalny, możemy kupować działa sztuki poprzez portale internetowe czy zwiedzać niszowe galerie nie wychodząc z domu. W tej dyskusji niezwykle ciekawe są analizy prognoz dla świata sztuki.

Kilka z nich wydaje się wartych wspomnienia – dzisiaj dwie najciekawsze. Pierwszy to demateralizm – już dziś coraz popularniejszy trend w ramach którego doświadczenie jest ważniejsze od samego produktu („tradycyjne” formy takie jak malarstwo czy rzeźba pozostaną w przyszłości przywilejem dość elitarnej grupy osób, koneserów i krytyków). Już dziś multimedialne instalacje artystyczne są odpowiedzią na tę potrzebę, a wrażenia i odczucia stają się dla odbiorców ważniejsze od materialnych obiektów.

Drugim trendem, ważnym z punktu widzenia wizji sztuki w przyszłości może być deep game storytelling – możliwość doświadczania fabuł i historii jako ich bohaterowie, co – poprzez wykorzystanie nowych technologii – umożliwi artystom wciągnięcie odbiorców do aktywnego uczestniczenia lub nawet współtworzenia dzieła sztuki.

Zastanawiając jak można wspomóc nauczycieli zawodów artystycznych i trenerów kompetencji kreatywnych już dziś warto wybiegać myślą w przyszłość!

Download raportu „Pracownik przyszłości